Blisko 50 piłkarzy Centrum Radom wyjechało wczoraj w Bieszczady. Na miejsce dotrze dwóch juniorów, których domy i rodziny ucierpiały podczas ostatniej powodzi.
- Dzięki kontaktom naszego klubu z sandomierskim Caritasem, udało się znaleźć dwóch chłopaków, którzy kochają piłkę nożną i wezmą udział w obozie na koszt naszego klubu. Obaj pochodzą Budzisk koło Sandomierza. W ten symboliczny sposób chcemy włączyć się w akcję pomocy powodzianom - mówi Marcin Górnik, prezes Centrum.
Do Myczkowców w Bieszczadach wyjechał zespół seniorów Centrum, który na co dzień gra w klasie A. Pojechali także juniorzy z rocznika 1993, którzy wywalczyli awans do II Mazowieckiej Ligi Juniorów oraz drużyna z rocznika 1994. Piłkarze w miejscowości położonej niedaleko Soliny spędzą 12 dni. Oprócz treningów i wycieczek górskich, rozegrają kilka sparingów z miejscowymi zespołami. War to dodać, że w ekipie seniorów nie dojdzie do zmiany trenera. Nadal z drużyną pracować będzie prezes, a zarazem trener, Marcin Górnik.